Czy dojdzie do strajku nauczycieli w powiecie ząbkowickim?

We wszystkich szkołach oraz przedszkolach w całym kraju właśnie odbywają się referenda strajkowe, które mają zadecydować czy dana placówka przyłączy się do ogólnokrajowego strajku nauczycieli. Ostateczne wyniki referendum strajkowego miały być znane 25 marca. Związek zdecydował się jednak przedłużyć referendum, ponieważ chęć strajku wyraziły również placówki, które nie należą do ZNP.

Temat strajku polaryzuje polskie społeczeństwo. Wystarczy sięgnąć po prasę krajową, gdzie kwestia strajku, w zależności od preferencji politycznych danej gazety, przedstawiana jest w określony sposób. Biorąc do ręki prasę o charakterze liberalno-lewicowym można wyczuć dużo sympatii dla nauczycieli oraz ich postulatów. Natomiast, w tytułach gazet, które usytuowały się na prawo od centrum można zaobserwować tendencje zupełnie odwrotne.

Linie “podziału” w powiecie ząbkowickim przebiegają analogicznie do tych krajowych. Zapowiadany strajk nauczycieli jest przykładem sytuacji, w której krajowa polityka wpływa kolejno, najpierw na gminę, a następnie na powiat.

Z wstępnych rezultatów odbytego referendum wynika, że do strajku przystąpi ponad 85% szkół oraz przedszkoli w całym kraju. Natomiast w województwie dolnośląskim, jak podaje gazeta Wyborcza “do udziału w  strajku nauczycieli jest gotowych ponad 950 placówek”.

Nie ma jeszcze oficjalnych wyników referendum ze szkół oraz przedszkoli powiatu ząbkowickiego, ale jak podaje nasze źródło, wyniki lokalne korespondują z krajowymi:

W naszej szkole poparcie dla strajku wyniosło prawie 90% – mówi nam nauczyciel pracujący w jednej z  ząbkowickich podstawówek.

Z informacji, które mamy, wynika że do strajku nie dojdzie w ząbkowickim “ogólniaku” oraz w Zespole Szkół Zawodowych im. Stanisława Staszica.

Wrocławska w ogóle nie przystąpiła do referendum strajkowego, tam rządzi Solidarność. W mojej szkole wszystko wskazuje na to, że do strajku również nie dojdzie. Mówi nam jeden z nauczycieli, który pracuje w Liceum Ogólnokształcącym im. Władysława Jagiełły.

Nie mniej, wszystko wskazuje na to, że większość szkół z naszego powiatu przystąpi do strajku.

Powiedzieliśmy sobie, że jeśli nie teraz, to nigdy. Chcę strajkować nie tylko ze względu na pieniądze, ale także z powodu kompletnie źle przeprowadzonej reformy edukacji. Mówi nam nauczyciel na co dzień pracujący w Ziębicach.

Na ile nasi “informatorzy” są wiarygodni okaże się 8 kwietnia, bo właśnie na ten dzień planowany jest ogólnokrajowy strajk nauczycieli. Abstrahując jednak od naszych sympatii (lub ich braku) warto się zastanowić jakie konsekwencje dla naszego regionu może mieć strajk.

W powiecie ząbkowickim jest aktualnie 21 szkół podstawowych do których uczęszcza ok. 3750 uczniów. W szkołach gimnazjalnych jest ok. 1200 uczniów, w liceum ogólnokształcącym 661, w szkołach branżowych 237 uczniów, w technikach i ogólnokształcących szkołach artystycznych 760 uczniów. Sumując tą liczbę,  nie licząc dzieci w publicznych przedszkolach, mamy całkiem sporą sumę. Co zrobić z taką grupą osób? Jak im zagospodarować dni wolne od szkoły na czas strajku? Co mają zrobić rodzice ze swoimi pociechami, które na co dzień chodzą do publicznych przedszkoli?

Są to pytania na które próżno teraz szukać odpowiedzi. Wydaje się, że jeśli strajk dojdzie do skutku to zapanuje chaos nad którym będzie bardzo ciężko zapanować. Konsekwencje strajku odczuje każdy: nauczyciele, uczniowie oraz rodzice. Miejmy nadzieję, że rząd dojdzie do porozumienia z nauczycielami i strajk w ogóle nie dojdzie do skutku.

Zapraszamy do merytorycznej dyskusji w związku z planowanym strajkiem nauczycieli.

Autor: Salwador Pietruszka