Do trzech razy sztuka

Tegoroczne wybory dla PSL-u były wyjątkowo ciężkie. Warto przypomnieć, że w ostatnich wyborach do Sejmu PSL ledwo przekroczyło próg wyborczy. Co więcej, przez ostatnie kilka lat Prawo i Sprawiedliwość zdołało “zagospodarować” sporą rzeszę wyborców z terenów wiejskich. Alians z Kukizem, według sondażów przedwyborczych, tylko kosmetycznie poprawił pozycję ludowców na polskiej scenie politycznej. Wszystkie te czynniki nie zwiastowały znakomitego wyniku 13 października.

Jednak, aktualne wydarzenia zweryfikowały prognozy polityczne i PSL uzyskał całkiem niezły wynik, w granicach 8,55 proc., co przekłada się na 30 mandatów. Mimo dobrego rezultatu PSL -u na arenie krajowej, wójtowi gminy Stoszowice, nie udało się uzyskać wystarczającej liczby głosów, aby zostać posłem. Paweł Gancarz w sumie uzyskał  7 615 głosów. Był to już jego drugi start w wyborach parlamentarnych.

Chciałbym serdecznie podziękować za tak duże zaufanie, jakim mnie Państwo obdarzyli w wyborach do Sejmu. 7615 głosów to dla mnie olbrzymi zaszczyt i motywacja do dalszej działalności i ciężkiej pracy dla naszego regionu. Dziękuję za każdy wyraz wsparcia dla mojej skromnej osoby i słowa poparcia, które przesyłaliście do mnie wieloma kanałami.
Jestem zbudowany spotkaniami z Państwem w trakcie kampanii. To było cenne doświadczenie i potwierdzenie założeń programowych PSL. – napisał na Facebooku, Paweł Gancarz

 

Autor: Salwador Pietruszka