Kamieniecki dworzec u szczytu świetności i w dobie upadku

Losy kamienieckiego dworca na przestrzeni lat zmieniały się jak w kalejdoskopie. Pierwszy pociąg do Kamieńca Ząbkowickiego dotarł ok. 1873. Od tego momentu, aż do przemiany ustrojowej w Polsce na przełomie lat 90, możemy mówić o ciągłym, powolnym, aczkolwiek konsekwentnym rozwoju kamienieckiego węzła kolejowego.

Powstanie węzła kolejowego w Kamieńcu Ząbkowickim było następstwem decyzji ówczesnego inwestora – Kolei Górnośląskiej (OSE), które rozważając trasę kolei w kierunku Kłodzka zrezygnowało z budowy węzła w pobliskich Ząbkowicach Śl. Decyzja podyktowana była względami ekonomicznymi, poprowadzenie połączenia przez Ząbkowice Śląskie byłoby droższe ze względy na konieczność budowy obiektów inżynieryjnych pokonujących uskok tektoniczny w dolinie Nysy Kłodzkiej. Spółka wybrała w związku z tym faktem rozwiązanie tańsze, a mianowicie poprowadzenie linii doliną Nysy Kłodzkiej. Linia Wrocław – Kłodzko – Międzylesie – Granica Państwa, dla której inwestor otrzymał koncesję 7.07.1869 r., była budowana odcinkami (…) – pisze Jerzy Organiściak w tekście “Węzeł Kamieniecki”

W 1874 oddano do użytku kolejną linię wychodzącą ze stacji: będący częścią magistrali podsudeckiej odcinek Kamieniec Ząbkowicki – Ząbkowice Ślaskie (jednotorowy; drugi tor położono we wrześniu 1911 roku). W grudniu 1874 roku przedłużono magistralę podsudecką na wschód oddając do użytku odcinek Kamieniec Ząbkowicki – Goświnowice na trasie do Kędzierzyna; całą położoną na wschód od Kamieńca części magistrali podsudeckiej uruchomiono w 1876 roku. W 1900 roku (3 XI 1900) otwarto ostatnie połączenie wychodzące z Kamieńca Ząbkowickiego – prywatną linię Kolei Kamieniec Ząbkowicki – Złoty Stok (od 1935 roku Kolejka Złotostocka SA) , początkowo wąskotorowej i wychodzącej z osobnego “Małego Dworca”, który uległ likwidacji po przekuciu linii na normalny tor w 1912 roku; wtedy też odwrócono bieg linii przy samej stacji i “wpięto” ją do dworca państwowego.

Rozbudowa węzła kolejowego szła w parze z modernizacją stacji kolejowej: „Na przełomie lat 20-tych i 30-tych XX wieku – wtedy m.in. rozdzielono część towarową od osobowej, a odcinek ze Strzelina wyposażono w elektryczną blokadę liniową (1925) oraz rozpoczęto przygotowania do ułożenia drugiego toru na odcinku Wrocław – Kamieniec Ząbkowicki.”

foto 1:  Dworzec Kamieniec Ząbkowicki ok. 1930 r. źródło http://www.jorganisciak.pl/11-kamieniec.html (Jerzy Organiściak)

W taki o to sposób Kamieniec Ząbkowicki stawał się jedną z najważniejszych stacji węzłowych na Dolnym Śląsku: 71,886 km linii Wrocław – Międzylesie (linia 276 wg D29 i 230 wg SRJP), w 177,220 km linii Katowice – Legnica (linia 137 wg D29, a wg SRJP linia 235 Kędzierzyn Koźle – Jaworzyna Śląska) oraz linii Kamieniec- Złoty Stok.

foto 2: restauracja ok. 1930 r. źródło: http://www.jorganisciak.pl/11-kamieniec.html (Jerzy Organiściak)

W latach 80 XX wieku stacja przeżywała swój dalszy rozkwit. Pani Bronisława, mieszkanka Kamieńca, z pewną nostalgią w głosie wspomina tamten okres: „Nie było dnia, ani minuty, żeby na stacji coś się nie działo. O każdej porze dnia i nocy można było spotkać na dworcu ludzi. Pociągi kursowały co chwilę.”

W tamtym okresie na stacji działała restauracja, kiosk, budka z fastfoodem. Dworzec był swojego rodzaju hubem dla podróżnych i cargo, ale również i dla mieszkańców Kamieńca Ząbkowickiego. Był to okres, w którym władza centralna inwestowała w kolej. To z kolei miało wymierne korzyści. Bez zbytniej przesady możemy mówić o złotym okresie zarówno krajowego, jak i kamienieckiego kolejnictwa. Stacja była zawsze czysta, pachnąca. Na peronach były kwiaty, a kasy biletowe wiecznie otwarte – przypomina sobie pani Bronisława.
Mieszkańcy całego powiatu znajdowali zatrudnienie w Kamieńcu Ząbkowickim. Praktycznie każda gałąź kolejnictwa kwitła. Nieważne czy to była to praca w biurze czy na tzw. przetokach. Pan Krzysztof, były już maszynista, wspomina:

„W tamtym okresie spędzałem na maszynie nawet 350 godzin w miesiącu, tyle było pracy. A teraz?”

No właśnie. A teraz? Obecnie dworzec ulega powolnej degradacji. Kwiaty w donicach i pachnące perony to relikt odległej już przeszłości. Zamiast tego w Kamieńcu można ujrzeć puste perony oraz zamknięte kasy biletowe.

Okres transformacji nie okazał się zbyt łaskawy dla kamienieckiego dworca. Można wręcz odnieść wrażenie, że przestano się nim całkowicie zajmować. W pewnym momencie zarządca obiektu próbował się pozbyć problemu poprzez jego wyburzenie. Był w tej sprawie nawet ogłoszony przetarg. Jednak PKP odstąpiło od swojej decyzji – podobno znalazł się inwestor, który chciał w budynku dworca stworzyć filię swojej firmy. Na razie są to tylko niczym niepotwierdzone pogłoski.

Na kamienieckim dworcu od lat niewiele się dzieje. Wszystkie zadania wykonywane przez zarządce obiektu mają w zasadzie kosmetyczny charakter, jak na przykład remont wiat peronowych. To jednak zdecydowanie za mało! Wydaje się, że aby obiekt mógł powrócić do swojej dawnej świetności potrzebna jest współpraca Samorządu Województwa Dolnośląskiego z  PKP. Dzięki rządowemu programowi Kolej Plus ciężko sobie wyobrazić lepszy moment. Wspomniany program ma na celu powstrzymanie degradacji infrastruktury kolejowej.

Systematyczne przejmowanie nieużywanych linii kolejowych to element umowy koalicyjnej zawartej rok temu między Bezpartyjnymi Samorządowcami a Prawem i Sprawiedliwością. Projekt rozpoczął się w ubiegłym roku. W październiku 2018 zarząd województwa podjął uchwałę w sprawie wyrażenia woli przejęcia odcinków linii kolejowych od PKP PLK SA. Podjęcie tych działań uzasadnione było postępującą degradacją niektórych linii oraz potrzebą zabezpieczenia korytarzy komunikacyjnych istotnych dla sieci transportowej województwa dolnośląskiego.- czytamy na stronie internetowej Samorządu Województwa Dolnośląskiego

Gdyby tak dworzec zmienił zarządce, to może mógłby na nowo stać się istotnym centrum komunikacyjnym, turystycznym oraz przede wszystkim wizytówką gminy Kamieniec Ząbkowicki. Niewątpliwie gra warta świeczki!

 

Autor: Salwador Pietruszka