Ludzka tragedia sprzedaje się najlepiej

Morderstwo trzech osób, w tym siedmioletniego chłopca, wstrząsneło  mieszkańcami Ząbkowic Śląskich. Z wczesnych ustaleń policji wynika, że przestępstwo popełnił 18 -letni Marcel C., który w nocy z niedzieli na poniedziałek 9 grudnia zamordował swoich rodziców oraz brata.

Doniesienie prasowe mówią, że 18-latek przyznał się do zarzuconego mu czynu. Jest to niewątpliwie najtragiczniejsza zbrodnia w najnowszej historii Ząbkowic Śląskich. Cała uwaga mieszkańców powiatu ząbkowickiego skupiona jest na pracy policji oraz informacjach płynących z mediów lokalnych, jak i krajowych. Wszyscy zadają sobie pytanie jak mogło dojść do tak tragicznego zdarzenia?

Niestety tabloidyzacja mediów doprowadziła do sytuacji, w której “zmiany w przemyśle telekomunikacyjnym oraz w technologiach komunikowania, które dokonały się w ostatnich dwudziestu latach, spowodowały zniesienie barier czasowo-przestrzennych i umożliwiły zacieranie się różnic między twardymi i miękkimi informacjami. ” Dla większości mediów liczy się tzw. traffic (czyli ilość wejść na portal/artykuł). Dobry smak, taktowność zostały zastąpione chęcią zdobycia jak największej publiki i poklasku.

Artykuł puszczony w tzw. eter żyje swoim własnym życiem. Medium publikujące tekst nie jest w stanie kontrolować,a tym bardziej moderować komentarzy pojawiających się pod danym tekstem. Dlatego informując czytelników o zbrodni, takiej jak ta z przed dwóch dni, winna jest staranność, uczciwość dziennikarska, a przede wszystkim brak pobudek komercyjnych oraz chęci generowania i popularyzowania skrajnych opinii.

Szczytem nietaktowności, naszym zdaniem, było opublikowanie wizerunku domu, w którym doszło do tragedii. W małych społecznościach nagłaśnianie tego typu wydarzeń grozi ostracyzmem rodzin poszkodowanych oraz tworzeniem niepotrzebnych narracji, które są niezwykle krzywdzące.

Dlatego długo zastanawialiśmy się nad poruszeniem tego przykrego wydarzenia na łamach Przeglądu Powiatowego. Obawialiśmy się, że pisanie na temat ludzkiego nieszczęścia jest co najmniej niestosowne. Obawialiśmy się oskarżeń o brak uczciwości dziennikarskiej, niemoralność oraz impertynencję, która mogłaby urazić krewnych zamordowanych osób. Ponadto, byliśmy i właściwie ciągle jesteśmy przerażeni ilością negatywnych komentarzy, które pojawiły się pod artykułami traktującymi o tragicznych zdarzeniach z 9 grudnia. Mamy wrażenie, że nienawiść generuje nienawiść. A atmosfera linczu pomieszana z szukaniem sensacji jest nam teraz najmniej potrzebna.

Niestety do Ząbkowic Śląskich zjechali się dziennikarze wszelkiej maści, którzy zwęszyli sensację. Niczym szarańcza atakują przechodniów oraz uczniów pobliskiej szkoły, aby uzyskać od nich jakieś informacje na temat podejrzanego. Kuriozum, ale czego możemy się spodziewać w dobie postprawdy i fake newsów?

Warto przypomnieć, że do dnia dzisiejszego jesteśmy bombardowani informacjami na temat losów młodocianego mordercy, który niespełna dwa lata temu, również w Ząbkowicach Śląskich, w bestialski sposób zabił nożem kuchennym swoją byłą dziewczynę. Ciężko zrozumieć intencje autorów owych newsów. Zbrodnia godna potępienia, ale czy lokalna prasa musi regularnie informować o dalszych losach mordercy?

Ta sama gazeta, w dniu kiedy wyszły na jaw szokujące informacje o morderstwie, poinformowała swoich czytelników za pomocą Facebooka, że będą mogli przeczytać więcej o wydarzeniach z 9 grudnia w czwartkowym wydaniu gazety. Absurd! Zdajemy sobie sprawę, że poczytność jest niezwykle ważna dla wydawcy, nasuwa się jednak pytanie: czy za wszelką cenę? Czyżby pauperyzacja zawodu dziennikarza doprowadziła aż do tak zaawansowanej znieczulicy?

Wspomniane zbrodnie, tym bardziej szokujące, że popełnione przez nastolatków, niewątpliwie odcisną piętno na lokalnej społeczności. Niemniej jednak, z każdego błędu, z każdej tragedii możemy wyciągnąć nauczkę na przyszłość. Łatwo ferować wyroki, tworzyć reality show z ludzkiej tragedii, natomiast dużo trudniej jest zaproponować racjonalne rozwiązanie.

Ciężko jest znaleźć uniwersalne remedium dotyczące agresji wśród młodzieży i przemocy per se. Aczkolwiek warto próbować. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z zagrożeń, z którymi muszą mierzyć się współcześni nastolatkowie. Narkomania, alkoholizm, nikotynizm to tylko niektóre z problemów.

Ponadto dochodzi presja szkoły, rówieśników oraz, nierzadko, wygórowane oczekiwania rodziców. Stosunki interpersonalne z nauczycielami oraz rówieśnikami mogą mieć również negatywny wpływ na młodego człowieka. Brak akceptacji, poczucie odrzucenia mogą w  znacznym stopniu prowadzić do patologicznych zachowań.

Media społecznościowe mają również destruktywny wpływ na kształtujące się psychikę młodego człowieka. Jak twierdzą psychologowie częste zaglądanie na portale typu Facebook czy Instagram pogarsza samopoczucie i obniża poziom zadowolenia z życia. Negatywne komentarze rówieśników mogą znacznie wpłynąć na obniżenie poczucia własnej wartości.

 

Social media to rodzaj podglądactwa, wnikania w czyjeś życie. Jednak ciągłe porównywanie się z innymi to olbrzymi problem z punktu widzenia psychologii. Od podziwiania jest bowiem tylko jeden krok do zazdrości, niemocy, frustracji. Często wypadamy w swoich oczach “blado” w porównaniu z wykreowanym życiem innych osób. Czujemy się gorsi, nie mając ku temu żadnych podstaw – jako że nie ma obiektywnych kryteriów dzielących ludzi na lepszych i gorszych, nie należy definiować siebie poprzez pryzmat swojego wykształcenia, wyglądu czy posiadanych dóbr. – piszą dr Justyna Bukowska-Kania i mgr Aneta Kaluba w tekście “Jak social media wpływają na twoje samopoczucie”.

Można odnieść wrażenie, że społeczeństwo polskie ” po okresie zasadniczych przemian ustrojowo-społecznych, charakteryzuje się wieloma przejawami życia, typowymi dla wysoko rozwiniętych społeczeństw zachodnich. Pomimo przejścia z jednego systemu socjalistycznego do kapitalistycznego, zderzenie jednej kultury „rodzimej” z „zachodnią”, sprzyja osłabieniu funkcjonowania instytucji sterowania życiem społecznym, produkuje marginalizację życia publicznego, wyzwalając łańcuch czynników kryminogennych.”

Jeśli społeczeństwo nie jest przystosowane do współczesnego świata i jego zagrożeń, to wspomniane niedostosowanie jest aż nad wyraz widoczne w szkolnictwie. Niestety szkoła nie wyrabia wśród młodzieży mechanizmów obronnych potrzebnych do funkcjonowania w społeczeństwie późno kapitalistycznym. Polska edukacja nadal jest skupiona na teorii, a nie praktyce. Niejednokrotnie zdarzają się sytuacje, że uczeń ma zaplecze teoretyczne, ale nie jest w stanie wykorzystać swojej wiedzy w praktyce.

Ciągle brakuje zajęć o charakterze profilaktycznym. Czy byłoby czymś absurdalnym, żeby curriculum było uzupełnione o przedmioty takie jak: psychologia, pedagogika czy filozofia? Dlaczego w szkole nie ma regularnych dyskusji na temat zagrożeń płynących z Internetu ? Spotkań z osobami doświadczonymi przez los, którzy mogliby mieć wpływ na życie młodego człowieka? Projektów, które przygotowywałyby do dorosłego życia i związanych z nim zagrożeń?

Jest to już druga tego typu tragedia w Ząbkowicach Śląskich na przestrzeni ostatnich lat. Być może już teraz warto się zastanowić w jaki sposób uniknąć podobnych sytuacji w przyszłości. W jaki sposób walczyć z patologiami i wspierać nastolatków w trudnym okresie dojrzewania.

Na koniec chcielibyśmy apelować o rozsądek i tonowanie emocji. Jest to wyjątkowo trudny czas, przede wszystkim dla rodziny tragicznie zmarłych trzech osób, ale również dla lokalnej społeczności, która musi normalnie funkcjonować w najbliższych dniach. Dlatego, być może naiwnie, zwracamy się z gorącą prośbą do lokalnych mediów o nie robienie reality show z ludzkiej tragedii i powściągliwość w publikowania dalszych artykułów na jej temat.

Z poważaniem,

Redakcja Przeglądu Powiatowego

 

Autor: Salwador Pietruszka