A wieczorami czytam donosy i palę winstony

Prozaiczność życia podczas quasi stanu wyjątkowego zmusza człowieka do znalezienia sobie zajęcia. Jedni piszą donosy, drudzy je czytają. Należę do tych drugich. Każdego wieczora zasiadam do czytania uprzejmych zawiadomień. Na razie wirtualnych, tych z internetu. Ale kto wie. Nieskończoność czasu niektórych najwyraźniej przytłacza. A wtedy? Wiadomo… A może nic nie wiadomo!?

W starożytnej Grecji i Rzymie nawet wykształciła się grupa zawodowych donosicieli, którzy byli zwani Sykofantami i Delatorami. Nie dziwi nic. Wymogi współczesnych czasów, wtedy i teraz, teraz i wtedy. Bywa. Widocznie była taka potrzeba? A być może tak jak teraz my, starożytni również cierpieli na nadmiar czasu? A wtedy? Wiadomo… A może znowu nic nie wiadomo?

Tak czy inaczej. Dość tej metafizyki! Do meritum. Czytam ostatnio ocean, no może nie ocean, ale sporych rozmiarów staw donosów, doniesień, zgłoszeń, strzałów z ucha. Słownik synonimów polskich daje tu spore możliwości eskpresji. I dobrze, nawet zakablowanie może być napisane kwiecistym językiem z wieloma przymiotnikami, kropkami, przecinkami, wykrzyknikami i (…). No właśnie, dawaj, średnikiem goo! A wtedy? Wiadomo! Nic nie wiadomo.

Do brzegu zatem…

Moją kopalnią wiedzy o świecie, swoistym drogowskazem życia w naszym małym powiatowym domku są wszelkiej maści spotted. Bo Spotted to socjologiczny fenomen o wielkiej sile. Bo Spotted jest trochę jak program “Za, a nawet przeciw” na antenie Programu Trzeciego Polskiego Radia. Bo Spotted, podobnie jak Kuba Strzyczkowski, daje możliwość poznania opinii vox populi. A ona bywa często kapryśna, ale aktualnie niestety wygląda mniej więcej tak:

“Panie fryzjerki z … mimo karteczki zamknięte do odwołania farbują włosy w zakładzie!! Dlaczego nikt nic z tym nie robi?”

“CIEKAWI MNIE CZY SĄ JAKIEŚ KONTROLE SALONÓW FRYZJERSKICH BO NIEKTÓRE DALEJ PRZYJMUJĄ KLIENTÓW LUDZIE CZY WY IE ZDAJECIE SOBIE SPRAWY Z ZAGROŻENIA ????”

“Witam. Parę słów do Pana Burmistrza …. mam nadzieję że Pan to przeczyta. Panie burmistrzu czy nie uważa Pan że w imieniu zasad tak jak małe firmy to i duże też powinny być zamknięte i transport za granicę też nie powinien funkcjonować . Każdy mówi że jak przeżyjemy a ja uważam że jak człowiek chce to potrafi. Bo dla mnie to koło zamknięte kierowcy to też przecież ludzie, i Ci co pracują w dużych skupiskach to też chcieliby być bezpieczni. Więc dajmy im szansę. ”

A ja  na szczęście ciągle wiem, że nic nie wiem. Wiedza jest przereklamowana! A niewiedza to błogosławiony stan umysłu!

Ps. Spotted donosi, że zgubiono portfel na ul. Wrocławskiej w Ząbkowicach między godziną 14 a 15. Jeśli ktoś znajdzie proszę o informacje pod postem.” O! I taki post to rozumiem! Można? Ma sens, prawda?

Ps. Wszystkie komentarze wykorzystane a. felietonie? b. artykule? c. reportażu? zostały skopiowane, a następnie wklejone z ich oryginalną pisownią, oczywiście oprócz wykropkowanych nazw miast, państw oraz decydentów politycznych!

Ps. Sorki za interpunkcję i ortografię. Ale jak mi ktoś kiedyś powiedział: ” Z ortografii nigdy nie byłem dobry”.

I tego się trzymajmy!

 

Autor: Salwador Pietruszka