Złoty Stok: siedem wieków złota i arszeniku
Szesnaście ton złota i sto dwadzieścia sześć tysięcy ton związków arsenu. Historia najstarszego ośrodka górniczo-hutniczego w Polsce i dzisiejszej kopalni-muzeum.

Dwa i pół tysiąca mieszkańców, jedna ulica przelotowa i góry dookoła. Złoty Stok wygląda dziś jak dziesiątki innych miasteczek u podnóża Sudetów, tyle że pod nim ciągną się dawne wyrobiska. Przez siedem stuleci wydobyto tu około szesnastu ton złota i sto dwadzieścia sześć tysięcy ton związków arsenu. To najstarszy ośrodek górniczo-hutniczy na obecnych ziemiach polskich, a jego historia jest zarazem opowieścią o kruszcu i o truciźnie.
Miasto, które wzięło nazwę od kruszcu
Złoty Stok leży w Górach Złotych, w południowej części powiatu ząbkowickiego, tuż przy granicy z Czechami. Niemiecka nazwa miejscowości brzmiała Reichenstein, czyli bogaty kamień, i mówiła wprost, na czym opierał się byt tutejszych mieszkańców.
Prawa miejskie osada uzyskała przed 1334 rokiem. Dziesięć lat później otrzymała status wolnego miasta górniczego, który potwierdzono ponownie w 1491 roku. Przywilej ten dawał mieszczanom swobodę poszukiwania i wydobywania kruszcu, a to w średniowieczu znaczyło znacznie więcej niż zwykłe prawo targowe.
Siedemset lat pod ziemią
Pierwsze udokumentowane wzmianki o wydobyciu złota pochodzą z 1241 roku. Szczyt produkcji przypadł na początek XVI wieku, kiedy kopalnia dawała około sześćdziesięciu kilogramów złota rocznie. Jak na warunki epoki była to skala, która przyciągała kapitał z całej Europy.
W XVI wieku w tutejsze górnictwo zaangażowali się Fuggerowie, augsburski ród bankierski finansujący wówczas połowę interesów cesarstwa. Około 1520 roku w mieście działała już mennica, a w 1582 roku Złoty Stok wraz z mennicą kupił Wilhelm z Rożemberka, jeden z najpotężniejszych możnowładców czeskich. Miasteczko w Górach Złotych było wtedy adresem, który liczył się w rachunkach prowadzonych w Augsburgu i Pradze.
Arszenik, czyli drugie życie kopalni
Złoto w rudzie występowało razem z arsenem, co przez stulecia było problemem hutników. Z czasem stało się główną gałęzią produkcji. Bilans siedmiu wieków eksploatacji wygląda jednoznacznie: szesnaście ton złota i sto dwadzieścia sześć tysięcy ton związków arsenu. Proporcja pokazuje, czym Złoty Stok naprawdę handlował przez ostatnie kilkaset lat.
Arszenik szedł na trutki na gryzonie, środki ochrony roślin, barwniki i preparaty farmaceutyczne. Miał też ciemniejszą sławę, bo przez wieki pozostawał najpopularniejszą trucizną Europy. Miasteczko na Dolnym Śląsku dostarczało surowca, którego historia kryminalna kontynentu nie zapomniała.
Koniec wydobycia i początek turystyki
Kopalnię zamknięto w 1961 roku, gdy wydobycie przestało się opłacać. Wyrobiska mogły podzielić los setek innych sudeckich zakładów i zniknąć pod zwałowiskiem, ale stało się inaczej. Już w 1969 roku udostępniono zwiedzającym Sztolnię Książęcą, a w 1996 roku na terenie dawnej kopalni powstało Muzeum Kopalni Złota.
Dziś podziemna trasa obejmuje kilka wyrobisk, między innymi Sztolnię Książęcą, Sztolnię Gertrudy i Sztolnię Czarną. W 2008 roku uruchomiono podziemną kolejkę wąskotorową, która wywozi zwiedzających ze Sztolni Czarnej Dolnej na dystansie około trzystu metrów. Tor ma rozstaw sześciuset milimetrów, a skład tworzy lokomotywa akumulatorowa z pięcioma wagonami.
Podziemny wodospad
Największą atrakcją trasy jest wodospad w Sztolni Czarnej. Woda spada w wykutym w skale korytarzu głęboko pod powierzchnią i robi wrażenie także na osobach, które widziały niejedną jaskinię. Sztolnia powstała po to, by odprowadzać wodę z niższych poziomów kopalni, więc wodospad jest skutkiem ubocznym pracy górników sprzed kilkuset lat, a nie elementem scenografii.
Co jeszcze zostało na powierzchni
- Budynek dawnej mennicy z około 1520 roku, ślad po okresie, gdy miasto biło własną monetę.
- Neogotycki kościół Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny, wzniesiony w latach 1875-1876.
- Kościół Trójcy Świętej, dawna kaplica cmentarna.
- Kaplica świętej Anny z 1731 roku.
- Zabudowa poprzemysłowa dawnych zakładów hutniczych, czytelna w krajobrazie doliny.
Złoty Stok na mapie weekendowej
Miasto leży na styku dwóch obszarów turystycznych, co ułatwia planowanie wyjazdu. Od strony zachodniej zaczyna się Kotlina Kłodzka z całym zapleczem noclegowym, od północy jest Bardo z bazyliką i przełomem Nysy Kłodzkiej, a kilkanaście kilometrów dalej stoi Twierdza Srebrna Góra, jeden z największych zespołów fortyfikacji górskich w Europie.
Sama kopalnia zajmuje dwie do trzech godzin, więc bez pośpiechu da się ją połączyć z drugim punktem programu. Dla mieszkańców powiatu to najbliższa okazja, żeby zejść pod ziemię bez jechania na Śląsk czy do Wieliczki, a dla przyjezdnych argument, by zjechać z drogi krajowej i zostać w okolicy na dłużej.






