Dolny Śląsk

Wałbrzych, Zamek Książ i podziemia Riese - co wiadomo, a co jest legendą

Zamek Książ ma ponad 400 pomieszczeń, kompleks Riese dziewięć obiektów, a złotego pociągu nie znaleziono ani georadarem, ani przekopem. Co w wałbrzyskich opowieściach jest udokumentowane, a co pozostaje hipotezą.

Wałbrzych, Zamek Książ i podziemia Riese - co wiadomo, a co jest legendą

Wzdłuż linii kolejowej Wrocław–Wałbrzych od kilkunastu lat krąży opowieść o pancernym składzie wyładowanym złotem i skarbami. Sprawdzono ją georadarem i przekopem nasypu, a wyniki opisano w dwóch niezależnych raportach. Niczego nie znaleziono, co nie przeszkodziło legendzie żyć dalej.

To miasto, które w ciągu stu lat urosło z kilkudziesięciu tysięcy do stu czterdziestu tysięcy mieszkańców, a potem w trzy dekady straciło jedną trzecią ludności. Ma trzeci co do wielkości zamek w Polsce, podziemne miasto z czasów III Rzeszy i postać arystokratki, której pamiętniki do dziś są wydawane na całym świecie. Trzy najczęściej mylone ze sobą wątki - zamek, podziemia i pociąg - łączy jedno miejsce i jeden okres, ale wiadomo o nich bardzo różne rzeczy.

Miasto, które wyrosło na węglu i musiało się przebranżowić

Pierwsza pewna wzmianka o Wałbrzychu pochodzi z 1305 roku. Prawa miejskie osada dostała między 1400 a 1426 rokiem, a węgiel wydobywano tu już około 1366 roku, za czasów Bolka II Małego. W 1747 roku w mieście działało siedem kopalń węgla. Produkcja rosła przez cały XIX wiek i przyspieszyła po 1945 roku, kiedy Dolnośląskie Zagłębie Węglowe stało się jednym z głównych źródeł surowca dla odbudowującego się kraju. W 1426 roku Wałbrzych liczył około 200 mieszkańców. W 1939 roku było ich już około 65 tysięcy.

Rekord padł w 1991 roku: 141 161 mieszkańców. Potem przyszła transformacja ustrojowa, kopalnie zaczęto zamykać jedną po drugiej, a mieszkańcy wyjeżdżali za pracą. W 2024 roku w Wałbrzychu mieszkało 98 748 osób. To spadek o 30% w ciągu trzydziestu trzech lat. Miasto leży w Kotlinie Wałbrzyskiej, na pograniczu Sudetów Środkowych i Pogórza Zachodniosudeckiego. Po zamknięciu kopalń gospodarka przestawiła się na turystykę, usługi i drobny przemysł – ale skala wyzwania jest proporcjonalna do dawnego rozmiaru górnictwa.

Zamek Książ: 400 pomieszczeń nad przełomem Pełcznicy

Zamek Książ pojawia się w źródłach 25 lutego 1293 roku, w tytulaturze księcia Bolka I. Budowę pierwszej warowni datuje się na lata 1288–1292. Dziś ma ponad 400 pomieszczeń, a wraz z zabudowaniami gospodarczymi około 600. Powierzchnia użytkowa wynosi około 16 822 m². To czyni go trzecim co do wielkości zamkiem w Polsce, po Malborku i Wawelu.

Od 1509 roku przez blisko 400 lat był własnością rodziny Hochbergów. Pierwsza wielka przebudowa miała miejsce w latach 1705-1732 za Konrada Ernesta Maksymiliana von Hochberga - nadała zamkowi barokowy charakter. Druga przebudowa, w latach 1909-1923 za Jana Henryka XV, przyniosła nowe skrzydło i modernizację tarasów z fontannami. Umocnienia zamkowe zostały zniszczone podczas ataku Szwedów w 1646 roku, a dwa lata później przebudowano je na tarasy ogrodowe w stylu francuskim. Od 1991 roku obiektem zarządza spółka miejska Zamek Książ w Wałbrzychu. Zamek stoi na skalistym cyplu nad przełomem Pełcznicy, więc widać go z daleka, zanim jeszcze dojedzie się do bramy.

Zamek Książ nad przełomem Pełcznicy w Wałbrzychu
Zamek Książ ma ponad 400 pomieszczeń i około 16 822 m2 powierzchni użytkowej (fot. Jakub Hałun, Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0)

Daisy von Pless i to, co zostało po niej w Wałbrzychu

Maria Teresa Oliwia Hochberg von Pless, znana jako Daisy, urodziła się 28 czerwca 1873 roku w zamku Ruthin w Denbighshire w Walii. 8 grudnia 1891 roku w Londynie poślubiła Jana Henryka XV Hochberga. Od 6 sierpnia 1914 roku pracowała w Czerwonym Krzyżu, początkowo w szpitalu na Tempelhofie w Berlinie. W latach 1915-1918 służyła w pociągach sanitarnych na froncie serbskim, francuskim i austriackim. W październiku 1918 roku otrzymała odznaczenie austriackiego Czerwonego Krzyża. 4 grudnia 1922 roku rozwiodła się z mężem. Zmarła 29 czerwca 1943 roku w Wałbrzychu.

Została pochowana w mauzoleum Hochbergów przy Książu. W 1945 roku mauzoleum splądrowali żołnierze radzieccy. Szczątki przeniesiono na cmentarz ewangelicki w Szczawienku, do trzeciego grobowca. Cmentarz w Szczawienku został później zlikwidowany. Dziś w jego miejscu stoją domy i przebiega szeroka droga - grobu Daisy nie można odwiedzić. Po sobie pozostawiła cztery tomy pamiętników: „Daisy, Princess of Pless by herself” (1928), „Tanz auf dem Vulkan” (1928), „From My Private Diary” (1931) i „What I Left Unsaid” (1936). Są wznawiane do dziś.

Riese: dziewięć kompleksów, których przeznaczenia nie znamy

Budowa kompleksu Riese trwała od 1943 do 1945 roku. Początkowo nadzór sprawowała Industriegemeinschaft Schlesien AG, a na przełomie marca i kwietnia 1944 roku przejęła go Organizacja Todta. W skład kompleksu wchodziło dziewięć głównych obiektów: Zamek Książ, Walim-Rzeczka, Jugowice-Jawornik, Włodarz, Głuszyca-Osówka, Soboń, Sokolec-Gontowa, Wielka Sowa i Moszna. Pracowali więźniowie obozów, w większości Żydzi z likwidowanych gett. Liczba więźniów sięgała co najmniej kilkunastu tysięcy - dokumenty niemieckie mówią o prawie 30 000.

Zużyto 257 000 m³ żelbetu, wydrążono 213 000 m³ wyrobisk, zbudowano 58 km dróg z sześcioma mostami i 100 km rurociągów. Dokładna liczba ofiar nie jest znana. Przeznaczenie kompleksu nie zostało rozstrzygnięte. Funkcjonują hipotezy: kwatera Hitlera, produkcja broni, przetwarzanie uranu, wielkie schrony wojskowe - żadna nie została potwierdzona dokumentami. W Zamku Książ od 1944 roku Organizacja Todta drążyła tunele i szyb windowy o głębokości 40 metrów. Dziś turystom udostępnione są cztery obiekty: Rzeczka (Muzeum Sztolni Walimskich od 1995 roku), Osówka, Włodarz i podziemia Książa.

Złoty pociąg: jak wyglądała weryfikacja doniesienia

W sierpniu 2015 roku Piotr Koper i Andreas Richter zgłosili znalezienie pociągu pancernego w rejonie 65. kilometra linii kolejowej Wrocław-Wałbrzych. Wieść błyskawicznie obiegła światowe media. W grudniu 2015 roku wałbrzyski magistrat zlecił badania georadarowe. Wykonano je równolegle: zespół Akademii Górniczo-Hutniczej oraz firma poszukiwaczy.

Raport AGH stwierdzał, że na działce nie ma dużego obiektu, możliwy jest jedynie zasypany tunel kolejowy. Raport poszukiwaczy wskazywał na anomalie mogące świadczyć o składzie kolejowym. W sierpniu 2016 roku poszukiwacze dokonali przekopu nasypu kolejowego. Pociągu nie znaleziono. Miastu został z tego wzmożony ruch turystyczny, który utrzymywał się przez kilka kolejnych sezonów, i przykład tego, jak wygląda weryfikacja rewelacji: najpierw pomiar, potem wykop, na końcu raport, który nie potwierdza niczego.

Podziemia z czasów wojny ma też południe powiatu ząbkowickiego, gdzie w dwóch fortach Twierdzy Srebrna Góra działał obóz jeniecki dla polskich oficerów.