Historia

Żydzi w Ząbkowicach Śląskich: sześć wieków obecności i to, co po niej zostało

Judengasse w 1403 roku, wygnanie w 1535, powrót po 1806 i rekordowe 163 osoby w 1871. W 1939 roku w mieście zostało jedenaścioro żydowskich mieszkańców.

Żydzi w Ząbkowicach Śląskich: sześć wieków obecności i to, co po niej zostało

Ząbkowice Śląskie, dawny Frankenstein, miały żydowską gminę dwukrotnie: pierwszy raz w średniowieczu, do wygnania w 1535 roku, drugi raz w XIX wieku, aż do końca lat trzydziestych. Po obu okresach zostały ślady, których nie widać z ulicy: przebudowany budynek dawnej synagogi, dwa dawne cmentarze i kilka dat.

Średniowieczna gmina i wygnanie z 1535 roku

Pierwsi żydowscy osadnicy pojawili się w Frankensteinie w drugiej połowie XIV wieku. Miasto, które wówczas liczyło najwyżej kilkaset domów, miało już własną ulicę żydowską: w 1403 roku w źródłach pojawia się Judengasse, czyli Zaułek Żydowski. Istnienie osobnej ulicy wskazuje, że gmina liczyła co najmniej kilkanaście rodzin – na tyle dużo, by potrzebować wydzielonego miejsca do zamieszkania, zwykle w pobliżu rynku lub murów.

W XV i XVI wieku przez Śląsk przetoczyły się fale prześladowań, które nie ominęły Frankensteinu. W 1535 roku Żydów wygnano z miasta ostatecznie, a samo Frankenstein uzyskało przywilej de non tolerandis Judaeis. W praktyce oznaczało to zakaz osiedlania się Żydów w granicach miasta.

Zakaz obowiązywał przez blisko trzy stulecia - dopiero rok 1806 otworzył drogę do powrotu. Przez ponad 270 lat w mieście nie było żydowskich mieszkańców.

Powrót w XIX wieku

Osiedlanie się Żydów w Ząbkowicach stało się możliwe od 1806 roku, kiedy pruskie władze złagodziły restrykcje wobec ludności żydowskiej. Przez pierwsze dekady nowa gmina rosła powoli. W 1845 roku liczyła 129 osób, a to już wielkość, przy której wspólnota potrzebuje własnej infrastruktury: domu modlitwy i cmentarza.

Swój najwyższy stan gmina osiągnęła w 1871 roku, kiedy w Ząbkowicach mieszkały 163 osoby wyznania mojżeszowego. Rekord z 1871 roku jest zarazem punktem zwrotnym: od tego momentu liczba żydowskich mieszkańców Ząbkowic już tylko spadała, głównie wskutek przenoszenia się do większych miast.

Synagoga przy Dolnośląskiej

Synagogę wzniesiono w latach 1858-1860 przy dzisiejszej ulicy Dolnośląskiej. Powstała kilkanaście lat przed tym, jak gmina osiągnęła swój najwyższy stan liczebny.

Podczas Nocy Kryształowej w listopadzie 1938 roku bojówki nazistowskie zdewastowały synagogę. W odróżnieniu od wielu innych śląskich synagog budynek nie został jednak zrównany z ziemią. Po 1938 roku przebudowano go na dom mieszkalny, dostosowując układ wnętrz do potrzeb lokatorów. Dlatego dziś przechodzi się obok tego adresu, nie wiedząc, czym budynek był przez osiemdziesiąt lat.

Dwa cmentarze i to, co z nich zostało

Gmina żydowska w Ząbkowicach założyła dwa cmentarze. Starszy powstał w 1814 roku na Przedmieściu Wrocławskim, przy dzisiejszej ulicy 1 Maja. Był w użyciu przez około 66 lat. W 1875 roku część jego terenu sprzedano pod budowę linii kolejowej, a w 1878 roku kolejną część wywłaszczono pod nową drogę do Niemczy. Ostatnie pochówki na tym cmentarzu miały miejsce około 1880 roku, po czym przestał być użytkowany.

Drugi cmentarz założono około 1880 roku w rejonie ulic Głowackiego i Wrocławskiej. To właśnie tam chowano żydowskich mieszkańców przez kolejne dekady. Ostatni odnotowany pochówek miał miejsce w połowie lat 50. XX wieku.

Dziś w miejscu dawnego cmentarza jest trawnik. Po starszym cmentarzu również nie ma czego oglądać: jego teren rozdysponowano jeszcze w XIX wieku między kolej i drogę. Po starszym cmentarzu został tylko trawnik i luźne wspomnienie w księgach. Dwa cmentarze, z których oba dziś są zielonymi plamami w przestrzeni miasta.

Ostatnie lata gminy

Po rekordowym 1871 roku gmina systematycznie się kurczyła. W 1898 roku w Ząbkowicach mieszkało 99 żydowskich mieszkańców, w 1933 roku - już tylko około 40. W 1939 roku, tuż przed wybuchem wojny, w mieście pozostało 11 osób. Spadek był więc gwałtowny: z 163 do 11 w ciągu 68 lat, z czego większość wynikała z migracji, a ostatnie lata z prześladowań.

Po 1933 roku dochodziło do systematycznej dewastacji mienia należącego do żydowskich mieszkańców, a także do pobić i szykan. Wojenne losy ostatnich jedenastu członków gminy pozostają nieznane. Dokumenty, które pozwoliłyby to ustalić, nie zachowały się.

Ślady dawnych mieszkańców regionu opisywaliśmy także przy okazji opactwa w Henrykowie i zabytków Ziębic.